Przykre jest widzieć jak człowiek się zmienia, a szczególnie bliska Ci osoba.
Kiedyś był Twoim przyjacielem, dzisiaj się "nie znacie".Mogliście godzinami rozmawiać o wszystkim, nie kończyły się tematy.Bawiliście się życiem, nie patrzeliście na innych.
Oboje tego chcieliście, ale obawa przed zepsuciem przyjaźni była cenniejsza.
Dotyk, szept, milczenie, zabawa, oglądanie filmów, szczera rozmowa, wakacje, wszystko to było Wasze..
Nagle coś się zmieniło, przyjaźń damsko-męska nie istnieje?
Rozpadło się, nie ma już Was. Czas leczy rany, ale tęsknota je pogłębia.
Teraz spotykacie się na jakiejś imprezie. On udaje, że Cię nie zna, ale spogląda na Ciebie.
Jest z kimś innym. Nagle postanawia się przywitać. Milczenie i Jego jedyne pytanie to:
"Co tam u Ciebie?"
Odpowiedź Twoja brzmi tak:
"Nic...........zrób coś żebym była już w domu"
Robi wszystko, aby to spełnić. Nadal dba o Ciebie, czyli zależy. xD
Nie chcesz mieć mimo tego takiego przyjaciela, bo już nie jest on tą samą osobą...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz